Nie mogłem wiedzieć,
że rozświetlona popołudniowym słońcem nawa
nie ukaże mi się więcej w ten sam sposób
nie powtórzy się ten sam nastrój
ten sam widok pustego wnętrza
drewnianych ław
zapach spalonego kadzidła
Rozeta i dwie smukłe wieże
nie zachwycą tak intensywnie i beztrosko
I figura Świętej Elżbiety
w jasnym blasku powszedniego dnia
tak dobrze zapamiętana,
mimowolnie, jakby na wszelki wypadek
Jasnoceglany delikatny neogotyk,
ażurowy, sięgający nieba,
doskonale znany z podlaskich zielonych pagórków,
jednakowe daje ukojenie
w zgiełku wielkiego miasta
i w ciszy otwartych, falujących przestrzeni
Lubię odkrywać, poznawać wszystkie miejsca, w których się znajdę, sięgać pod to, co na zewnątrz. Opisuję to, co widzę na co dzień, szukam niezwykłości w tym, co zwyczajne. Podróżą jest każde wyjście z domu, każde spotkanie z drugim człowiekiem.
czwartek, 14 grudnia 2023
Kościół Świętej Elżbiety Węgierskiej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Lasy
Wydmy Łuże, Pogórze Leśne, Podłuże, Uroczysko Opaleń. Bursztynowe sosny, miękki mech pod stopami. Można przechodzić wiele razy pobliskimi sz...
-
Wedle opowieści Babci powtarzanych mi przez moją Mamę Litwini mieli mieć piękne głosy i pięknie śpiewać. Mieli też w zwyczaju często się ze ...
-
Gdy się stąpa piaszczystą ścieżką wydeptaną wzdłuż torów tramwajowych linii powstałej jeszcze w latach 30-tych ubiegłego wieku, która miała ...
-
Nieistniejące, splantowane pod budowę lotniska "Babice", pierwsze o nich wzmianki - jak można przeczytać na stronie internetowej T...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz