Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka litewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka litewska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2009

Ms. No One

Istnienie prawdziwego radia może dawać prawdziwe chwile szczęścia. Prawdziwego radia, to jest radia, które odróżna się od innych stacji radiowych, które nie gra w kółko, do zdarcia tych samych "hitów", w którym można usłyszeć interesujące audycje, rozsądne rozmowy, pobudzające wyobraźnię słuchowiska.

Wczoraj zupełnie przez przypadek trafiłem w Trójce na audycję, w której prezentowano muzykę młodego zespołu ze Szczecina - Ms. No One. Wspaniała, zachwycająca, melancholijna, niosąca łagodność i spokój. I choć wokalistka przyznaje się do swoich fascynacji Islandią, to ja w tej muzyce - w jej nastroju, kimacie - odnajduję pewne podobieństwa z twórczością litewskich wokalistek - Ievy Narkute, Jurgi, Aliny Orlovej. Rzecz oczywiście nie w naśladownictwie, czerpaniu wzorców, inspiracji, stylu czy gatunku muzycznym, ale w zbieżności, a może raczej bliskości wrażliwości wszystkich pań, ich cieplej barwie glosu.





poniedziałek, 23 lutego 2009

Kobiety w litewskiej muzyce - część 2. Jurga

Jurga jest kolejną spośród moich ulubionych litewskich wokalistek. Gdybym miał pisać o niej tekst do jakiegoś czasopisma muzycznego, to pewnie jej muzykę bym określił, jako połączenie chillout'u, momentami może house'u, popu i folku. Całe szczęście jednak nie muszę pisać tekstów do czasopism muzycznych, stąd też wolę ją opisać jako połączenie nowoczesnych brzmień z wrażliwością mającą swoje źródło w litewskim krajobrazie - raz urokliwie płaskim, innym razem falującym morenowymi wzgórzami, poprzetykanym błękitniejącymi falami jezior, grantowiejącymi przed zmrokiem puszczami; jako muzykę pełną północnej melancholii, jesiennej feerii ognistych barw lesistych wzgórz nad Niemnem. Muzyka Jurge przywodzi na myśl Wilno harmonijnie łączące stary barok, klasycyzm z nowoczesnością szklanych domów, i nieokiełznaną, drapieżną litewską przyrodę z jej kalwaryjskimi wzgórzami rozświetlonymi słoneczną jesienią wszystkimi odcieniami czerwieni, żółci i brązów, rwącą po kamieniach Wilejką, a do tego łatwo dający się zauważyć melancholijny temperament mieszkańców miasta.



Las Bielański - wspomnienia rodzinne

Słońce nie będzie prażyć, ale łagodna jasność jego promieni otuli las cały, zieleń będzie bujna i soczysta, między drzewami będą przemykać j...